
Bretonia to ta część Starego Świata, w którym wszystko jest na serio… ale w tym najbardziej uroczym sensie. Rycerze wierzą w honor, chwałę i odwagę z taką szczerością, że aż trudno się nie uśmiechnąć. Ich postawa , szlachetność i ideały są dokładnym przeciwieństwem skorumpowanego Imperium. Obłudni ludzie, brud, zepsucie i intrygii łamią nawet najszlachetniejszych obwyateli. W Starym świecie pełnym demonów, potworów i końca świata co drugi wtorek, to Bretończycy nadal mówią: „spokojnie, najpierw szarża”. I robią to z klasą.
Rycerstwo Bretonii to ludzie, którzy naprawdę próbują żyć jak bohaterowie z legend. Jasne, czasem są trochę zbyt dumni, czasem dramatyczni jak bard po trzecim winie, ale wszystko wynika z czystej wiary w ideały. Każdy chce być lepszy, dzielniejszy, bardziej godny swojego herbu. A Graal? To nie tylko magiczny kielich, to marzenie, że można wznieść się ponad zwykłą codzienność — nawet jeśli po drodze spadnie się z konia… kilka razy.
No i jest jeszcze Pani z Jeziora — tajemnicza, eteryczna i absolutnie nie do końca wyjaśniająca swoje decyzje. Rycerze jednak nie marudzą. Jeśli magiczna dama z jeziora mówi, że jesteś wybrańcem, to po prostu kiwasz głową, poprawiasz pelerynę i starasz się nie zawieść.
Bretonia to piękna, romantyczna wizja świata, w którym ludzie wciąż wierzą, że dobro, odwaga i honor mają znaczenie. Może to trochę naiwne — ale właśnie dlatego tak bardzo działa. Bo czasem, w morzu mroku Warhammera, aż miło zobaczyć kogoś, kto z pełnym przekonaniem mówi: „Będzie ciężko… ale będzie chwalebnie.

Jak w 2026 roku przygotować armię Bretonii do VI edycji ?
Temat okazuje się arcy-rosty. Z pomocą przychodzi nam Starter Old World do Bretonii oraz inwencja twórcza. Starter wsparty dokupionymi dwoma oddzialami knights of realm i porcją wydruku 3d pozwolił na przygotowanie kompletnej armii.
Co wejdzie w skład armii ?
Bohaterowie

Armia prowadzona będzie przez bohaterskich bohaterów 🙂
Damselki to wydruk 3d. Świetny model, używam ich nie tylko w Bretonii ale i w Imperium.
Green Knight! Bez tego gościa Bretonia to nie Bretonia. Ikoniczny duch ballad rycerskich.
Warto zauważyć że znajduje on swój pierwowzór w literaturze i jest nim Zielony Rycerz z XIV-wiecznego poematu Sir Gawain and the Green Knight. W tej historii Zielony Rycerz jest tajemniczą, nadnaturalną postacią, która pojawia się na dworze króla Artura i rzuca wyzwanie rycerzom Okrągłego Stołu. Jest symbolem natury, odnowy, próby charakteru i rycerskich cnót — bardziej testem moralnym niż klasycznym przeciwnikiem do pokonania.
Warhammer oczywiście spojrzał na to i powiedział: fajne, ale dajmy mu jeszcze więcej legendy. Tak powstał Zielony Rycerz Bretonii — już nie tylko moralna zagadka, ale chodzący (i jeżdżący konno) mit. Jest niemal świętym duchem rycerstwa, żywym dowodem na to, że ideały Pani z Jeziora faktycznie działają. Pojawia się wtedy, gdy Bretonia jest w tarapatach, robi swoje epickie wejście, ratuje sytuację i znika, zanim ktokolwiek zdąży zapytać „hej, a kim ty właściwie jesteś?
Green Knight to również wydruk 3d. Na etapie kompletowania armii modelu od GW nie było na rynku. Ale ten też daje radę. Alternatywa – weźmiemy Knights of Realm i pomalujemy na zielono HEHEHHEHEHE.
Battle Standard Berer. Prawdę mówiąc powstał przypadkiem. Znalazłem go gdzieś w bitsach, powyginany drzewiec, model w opłakanym stanie. Po oczyszczeniu i naprostowaniu drzewca dopasowałem mu rumaka i pomalowałem. sztandar to oryginalny sztandar Bretoński z V edycji ( tak wygląda) niestety wersja jednostronna, co rodzi duże prawdopodobieństwo że ktoś wcześniej go wyciął z któregoś z podręczników. Tym bardziej moc zasad jest z nim!
Generał. Postać kontrowersyjna. Czyli jak do VI edycyjnego konia dopasować głowę od V edycyjnego graalowego rumaka – odpowiedź ciężko. Ale udało się i chłop mieli mieczem Carcassone wszystkich w imę Pani z Jeziora!
Cała armia Składa się z :
- 2x Errant Knights
- Grail Knights
- Knights of Realm
- Pegasus Knights
- Battle Pilgrims
- Archers
- Trebuchet
Key Visual
Tworząc każdą armię zawsze przed rozpoczęciem procesu przygotowuje sobie koncepcje wykorzystania kolorów które będą stałe dla całej armii. Wcześniejsze zaplanowanie wykorzystywanej kolorystyki oszczędza bardzo dużo czasu w procesie przygotowania armii. Nie zastanawiasz się czy użyć takiego odcienia czy innego. Po prostu idziesz zgodnie z schematem. Bretonia jest ciężkim przeciwnikiem jeżeli chodzi o zastosowanie schematu, przez bogatą heraldykę wśród rycerstwa.
Dominujacymi Barwami w mojej armii są : Czerwień, Błękit. Większość modeli będzie posiadać te kolory lub ich akcenty.
Errant Knights

Niedoceniana kawaleria. Moim zdaniem chłopaki nie dość że są tanie to potrafią zamieszać. Doskonały wybór na core. Ich zadaniem jest wsparcie ataku głównych oddziałów, uderzenia z flanki i zbieranie uwagi przeciwnika.
Kupiłem używane modele Knights of Realm którzy byli średnio przygotowani. Wymieniłem głowy, dodałem tarcze, paru podmalowałem ręce. Dostałem ich pomalowanych już na fioletowo. Wstępnie ten element kolorystyczny pasował mi i odcinał ich jako biedniejszą wersję szat dla rycerstwa co wspiera narrację armi. Erranci to niższe rycerstwo przez co nie zastanawiałem się długo nad ich „dopieszczeniem”. Tarcze i heraldyka to połaczenie niebieskiego i białego.
Grail Knights

Games Workshop wiedział co robi wznawiając Bretonie ! Och jacy ci Gralowcy są drodzy!
Nawet przez sekunde nie przeszła mi przez głowę myśl żeby skompletować w pełni metalowy skład od GW. Ale Bretonia bez Graaili to jak Ultramarines bez Gullinmana, jak Orki bez Squigów, jak Snotling bez Grzyba! No nie da sie!

Sam zrobię. Zastanowiłem się chwilę. Przecież to jest takie same rycerstwo, jak Realms. Róznica jest owszem ale nie diametralna. Wyselekcjonowalem z startera Old World wszystkie konie z bardziej widocznym opancerzeniem w postaci kolczugi i elementów płytowych na głowie. Następnie dopasowałem takie same korpusy rycerzy i podobne lance. Istotnym elementem różniącym Graali od Realms są klejnoty na hełmach oraz tarcze. Tu z pomocą przyszedł mój przyjaciel Krzysztof. Wydrukował Głowy i tarcze z alternatywnego modelu Graali. Skleiłem całość i to było to!

Przy malowaniu skupiłem się na paru aspektach. Pierwsza sprawa cała armia jest w slapchop, czarny podkład, szary i biały dry brush. Graale posiadać miały spójną dla oddziału kolorystyke. Staralem się wprowadzac zmiany w heraldyce oraz w drobnych elementach stroju tak aby każdy z rycerzy różnił się pomiędzy sobą.
Całość malowałem najpierw contrastem a nastepnie wykańczałem dry brush i / lub highlights.
Efekt Table Top – oko cieszy, zabija Minotaury, przegania demony a w dni wolne odbiera ciuchy z pralni. Jendym słowem oddział orkiestra 🙂
Tu zachętcam was do posłuchania jednego z utworów poświęconych Grail Knights na kanale Youtube Myhammer Blog . Moim zdaniem Petarda! For the Lady!
Pegasus Knights
Niech ostrej obstrukcji dostanie projektant tego bohatera na pegazie! Obyś pił wiecznie wodę z parówek i gubił żeton do wózka przy sklepie!
Model tragicznie się kleił, jeden z pierwszych modeli do Old World jakie kleiłem i GW przeszło samych siebie. Słaba instrukcja, tragiczna kompozycja modelu. Ani tego skleić ani pomalować później. Najlepiej każdy element pomalować przed klejeniem a potem, się zobaczy.

Szczęśliwie pozostałe pegazy były czystą przyjemnością do sklejania. Starsze modele z VI edycji z sprawdzoną formą szybko i gładko. Przy tego typu modelach GW powinno dokładać dedykowane podstawki z różnymi wysokościami do osadzenia Pegazów. Modele przez rozpiętość i układ skrzydeł nie mogą koło siebie stanąć. Nie przeszkadza to przy poruszaniu, ponieważ latają jak skirmish, jest to wyzwanie przy dostawieniu ich do walki.

Oddział 6 Pegasus Knights. Są spójni heraldycznie, tworzą całość.
Jest to jeden z moich ulubionych oddziałów w Warhammer Fantasy Battle. Rycerze na Pegazach. Postrach spadający na wrogów z przestworzy. Specjalnie dla nich przygotowałem utwór na kanale Youtube Myhammerblog, polecam w szczególności w trakcie malowania! Dobry bretoński Vibe.
Battle Pilgrims
Pielgrzymi, jedna z sensowniejszych piechot w Bretonii. Stubbor, i Ward SV tworzą z nich dosyć ciężki klocek do zniszczenia. Jednocześnie dzięki obecności modelu relikwi zajmującego dużą podstawkę, łatwo jest przygotować oddział który posiada 4 szeregi.
Jedną z moich ulubionych strategii w tej armii jest dołączanie do Battle Pilgrims BSB. Wyposażony jest w Banner of The Lady, który kasuje bonus za szeregi przeciwnikowi. Dodatkowo dodaje mu jedną z cnut, która nie pozwala przeciwnikowi otrzymać bonusu za outnumber. Zatem na wstępie kasuje teoretycznie o 4 wynik walki przeciwnika. Dodatkowo oddział sam generuje +3 za szeregi, +1 za sztandar + 1 za BSB. W razie porażki jest stubborn na 8 LD. Ale w większości ten klocek dochodzi i przetrzymuje przeciwnika większość czasu.
Battle Pilgrims nie byli częścią zestawu startowego do old world. Ale zaraz, czy na pewno? Przecież jak wezmę Menatarms, zamienię jego głowę w hełmie na głowy od łuczników….wygląda już lepiej. Łucznicy mają takie plebejskie głowy, pasujące do Pilgrims. Z zestawu startowego można było parę hand weapon dopasować, jednak posiłkowałem się tutaj bitsami z różnych armii. Tak powstali oni – moi Pielgrzymi.

Relikwia to ciekawa historia. Kupiłem ją nie będąc do końca pewnym czy jest to recast, czy oryginał. Sprzedający nie był przekonany co do oryginalności tego modelu chętnie go nabyłem. Metal zginał się i był w pełni wystarczający na moje potrzeby. Tu ciekawostka. Przed pojawieniem się propozycji kupna tego modelu, analizowałem przygotowanie samodzielnie konwersji. Sadze że relikwia spokojnie mogłaby działać w postaci konwersji na podstawie Black Knight z bitsami od Realm Knights oraz Flagellantami w roli tragaży.
Łucznicy + Trebuchet
Moje siły dalekiego zasięgu. Zarówno łucznicy jak i trebuchet znajdują miejsce w mojej armii nie z uwagi na ich walory bojowe, które są bliskie skuteczności oddziału snotlingów, a przez klimat jaki tworzą.
Trebuchet którego niestety zdjęcie mam tylko z łucznikami, to wydruk 3d. Prosta maszyna bojowa z chłopstwem. Wieść gminna niesie że najodważniejsi generałowie kupują do niej sołtysa aby lepiej strzelała.

Łucznicy bretońscy z palisadą. Chłopy wyposażone w łuk i z wbitymi pniakami przed sobą. Brakuje jedynie Williama Wallace który będzie krzyczał FREEDOM!

Pozamieniałem ich głowy z Menatarms. Ta kombinacja jeszcze bardziej zbliżyła ich do angielskich łuczników.
Knights of Realm
Ikona armii Bretońskiej. Najbardziej charakterystyczna jednostka. Rycerstwo, poczet rycerstwa. Każdy rycerz z innego rodu, pod swoimi barwami. Każda heraldyka inna. I cholera malować każdego trzeba osobno, nie hurtem jak to zawsze robię.

Najpierw plan. Jedne tarcze na ukos, inne w paski. Kolory krzyżuje tak, te inaczej. Plan był prosty. Każdy z rycerzy musiał mieć elementy niebieskie albo czerwone w heraldyce. Tak też się udało zrobić.

Każdy z rycerzy jest inny, jednocześnie tworzą spójną całość w obrębie oddziału i armii. Bardzo dużo frajdy miałem przy kalkomanii. Zapomniałem jak fajnie jest nakładać ją na tak wdzięczne płaskie elementy jak sztandar, tarcza, czy tarczka na koniu. W przeciwieństwie do tych na naramiennikach spacemarines – GW jak możesz!
Tak powstała moja armia Bretonii. Proces był bardzo przyjemny i prosty w wykonaniu. Całość zajęła mi 2 tygodnie. Najwięcej czasu poświęciłem na klejenie modeli. Tu przyznam się że nie oszlifowałem łączeń i nie wygładziłem niektórych powierzchni. Armie robiłem dla siebie, na jeden z Turniejów Warhammer Fantasy Battle Rzeszowski Młotek, który cyklicznie organizujemy co miesiąc w Rzeszowie. Presja czasu motywuje najbardziej do działania. Dużym czynnikiem w realizacji tego projektu była również chęć pokazania że „da się to zrobić w takim czasie”. Jestem ojcem dwójki energicznych dzieciaków i jednocześnie managerem w korporacji. Czasu nie mam za wiele na realizację projektów związanych z warhamerem. Mimo to udaje się osiągać postawiane cele głównie przez konsekwencję i realizowanie planu. W jednym z kolejnych wpisów mogę podzielić się z wami sekretem jak z szarego plastiku w dwa tygodnie ( mój rekord to tydzień) zrobić armię 🙂
Trzymajcie się ! Niech kostki zawsze turlają wam się na 6!
